niedziela, 11 grudnia 2011

Ciastko jajka sadzone

Składniki

Zainspirowana przepisem Basi19 zrobiłam podobne ciastko.
Bardzo dziękuję Basi19 za udostepnienie przepisu i mam nadzieję, że nie ma mi za złe, że wykorzystując jej przepis - przedstawiam swoją wersję - wiosenną, a nawet świąteczną, bo ciasto zadebiutowała na Wielkanoc i stąd nazwa.....

Składniki:


biszkopt z 6 jaj z olejem (po zmieszaniu wszystkich składników ciasta - wlewam olej - ok 0.5. szklanki, delikatnie mieszam i piekę jak biszkopt
puszka brzoswiń (najlepiej, żeby połówek było tyle co dziur w cieście....)
0.5 l śmietany 30%
cukier waniliowy
2 śmietan-fixy
2 galaretki żółte lub pomarańczowe


Biszkopt z 6 jajek robię tak: 6 białek ubijam na "sztywno" z 5 łyżkami cukru i jednym opakowaniem cukru wanilinowego, następnie dodaję 6 żółtek i olej - ubijam tylko chwilkę do połączenia składników, przesiewam mąkę z 1 łyżeczką proszku do pieczenia do naczynia z ubitymi jajami i mieszam łyżką. Wlewam ciasto na posmarowaną margaryną i oprószoną mąką blachę - piękę ok. 20 minut w 1900C (robię próbę drewnianą wykałaczką - po wbiciu i wyciągnięciu z ciasta wykałaczka jest sucha - ciasto jest upieczone).




Przygotowanie

Konstrukcja ciasta:

Biszkopt po upieczeniu przekroiłam na dwie części (w poziomie).

Góra jest dołem ciasta (ale tylko z tego powodu, że dół jest równy i lepiej wygląda).

Na cieście rozsmarowuję śmietanę ubitą z cukrem waniliowym i śmietan-fixami.

W drugiej części ciasta robię dziury za pomocą szklaneczki - literatki (te wykrojone elementy można posmarować śmietaną jako dodatkowe ciasteczka).

Ostrożnie nakładam dziurawe ciasto na śmietanę (łączenia pomiędzy dziurami mogą się przerwać, ale to nic - po położeniu ciasta składamy wszystkie elementy).

W dziury wkładam połówki brzoskwiń.

Ciasto dookoła owijam folią aluminiową, żeby galaretka nie wyciekła.

A teraz najtrudniejsze: galaretki rozpuszczam w nieco mnjejszej ilości wody niż w przepisie i czekam aż stężeje na tyle, by można było zalać ciasto - nie może być zbyt płynna, bo wsiąknie w ciasto i nie utworzy błyszczącej warstewki. Po osiągnieciu takiej konsystencji - nakładamy galaretkę na ciasto - i wkładam do lodówki.

Bardzo fajnie wygląda i jest niezłe w smaku.
Smacznego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz